Pokazywanie postów oznaczonych etykietą *cudzes. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą *cudzes. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Nie mogę pracować!

Mam do zrobienia coś NAPRAWDĘ ważnego.
Ale nie mogę pracować, bo leżę i kwiczę po ujrzeniu tego:
Źródło

sobota, 19 sierpnia 2017

rytm na dziś

Słuchacie czasem wykonawców, którzy byli popularni zanim pojawiliście się na tym świecie?
Mnie się zdarza...
Jednak za moje dzisiejsze znaleziska odpowiada... Woody Allen ;)
i - pośrednio - moja psiapsióła, z którą oglądałam wczoraj (po raz kolejny) "Zakochanych w Rzymie".
Napisom końcowym do tego filmu towarzyszy piosenka, która kojarzy mi się [no cóż, Świętowit poskąpił słuchu...] z utworem, który dawno, dawno temu tutaj prezentowałam (kliknij), więc postanowiłam ją wreszcie zidentyfikować.
Oto ona:


Mam nadzieję, że zwróciliście uwagę na tekst - tak ambitny, że chyba bije wszelkie dokonania twórców disco polo...
Jeśli macie ochotę na ciekawsze wrażenia wizualne to kliknijcie na to zdanie :)

Ten charakterystyczny riff skojarzył mi się z tą piosenką:



A skoro już dotarłam do twórczości Smokie, to - oczywiście - musiałam posłuchać moich ulubionych piosenek:





Chris Norman doprowadził mnie do Suzi Quatro:









I tym sposobem powstała moja ścieżka dźwiękowa na dziś :)


niedziela, 30 lipca 2017

Zagadka

O jakim polityku pomyślałam, kiedy w książce Piotra Stankiewicza "Sztuka życia według stoików" przeczytałam zdanie:
"Jeśli ludzie nie umieją odpowiednio zarządzać własnym życiem, to nie pozwalajmy im decydować o naszym."
 ❓❓❓

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

...bo Audi 8 na lipie rozbiło się

Trwają ponowne przesłuchania BOR-owików w sprawie wypadku pani premier Szydło...

Przypomnijmy to sobie... śpiewająco 😈


Jeśli uważnie obejrzycie całość, to dowiecie się, co się stało z rejestratorem ze słynnego Audi oraz... dlaczego uchwalono ustawę pozwalającą na masową wycinkę drzew. 😆

wtorek, 15 lipca 2014

Wakacyjna fota

Najlepsze zdjęcie urlopowe ever:
[Źródło]

czwartek, 17 czerwca 2010

a na tego pana NIE GŁOSUJEMY! nie, nie, nie!

Tytułowy pan nazywa się Komorowski i gada bzdury jak mało który!
[oczywiście, z wyłączeniem polityków - w odniesieniu do nich bredzi co najmniej jak co drugi, przy założeniu, że połowa to niemowy ;-)]

Dlaczego NIE GŁOSUJEMY na Komorowskiego wyjaśnia Kinga Dunin.
[Kocham Kingę Dunin! Jeśli kiedyś będę umiała z taką precyzją, jak ona, zamieniać myśli na słowo pisane, to... aż nie wiem jak to uczczę! ;-) ale na pewno JAKOŚ]


Dlaczego NIE GŁOSUJEMY na Kaczyńskiego nikomu nie muszę wyjaśniać, mam nadzieję.


Dlaczego bierzemy udział w wyborach, nawet jeśli nie mamy na kogo zagłosować, też chyba wszyscy wiedzą?
[Np. po to, żeby politycy wzięli się wreszcie do roboty, zamiast pie...ć, że społeczeństwo nie interesuje się polityką, o czym ma niby świadczyć niska frekwencja]


Co robimy z kartą do głosowania, jeżeli nie mamy na kogo zagłosować?
Oddajemy głos "nieważny" [np. skreślamy wszystkich] i piszemy wielkimi literami:
"aalaaskaa na królową!"
;-)


ps

A co robimy z kartą do głosowania, jeżeli mamy na kogo zagłosować?
Stawiamy krzyżyk obok wybranego kandydata w taki sposób, żeby miejsce przecięcia znajdowało się wewnątrz odpowiedniej kratki, bo inaczej nasz głos będzie nieważny.
Serio.
Żadnych innych znaczków niż "X" czy "+" [odpowiednio "wycelowanych"] się nie uznaje.
NAPRAWDĘ.

poniedziałek, 14 czerwca 2010

stupid woman

Zajrzałam na basha, przeczytałam to:
You: hi
Stranger: hey
You: asl
Stranger: 22 female LA
Stranger: u
You: 19 male Poland
Stranger: poland? isn't that in Russia?
You: now, it is near Russia, exactly beetwen Russia and Germany
You: no*
Stranger: oh ok, ever been to america?
You: no:(
Stranger: you should, best country ever
Stranger: ;)
You: and have you ever been in europe?
Stranger: europe? I dunno, I've been to france
You: France is in Europe
You: Europe is a continent
Stranger: oh really? than I guess I have been there :)
Stranger: so what is the capital of europe?
You: europe hasn't got capital, i told europe is a continent like america
Stranger: but America is a country
You: i don't talking about USA
You: i'm talking about america- USA+ Canada
You: big island :D
Stranger: lol
You: do you know how many continets are at the world?
Stranger: post structural theories since michel foucault's "the archeaology of knowledge" clearly state that the nation state is a mere social construct
You: you are too stupid for me, be

...i zaczęłam się zastanawiać... ile jest tych cholernych kontynentów.
Serio.

Słyszałam już w głowie głos mówiący:
- You stupid woman!
...kiedyWikipedia potwierdziła moje wątpliwości.

Oto alternatywne listy kontynentów:
osiem kontynentów: Afryka, Antarktyda, Azja, Australia, Ameryka Północna, Ameryka Południowa, Europa i Oceania
siedem kontynentów: Afryka, Antarktyda, Azja, Australia, Ameryka Północna, Ameryka Południowa i Europa,
sześć kontynentów: Afryka, Antarktyda, Australia, Ameryka Północna, Ameryka Południowa i Eurazja,
sześć kontynentów: Afryka, Ameryka, Antarktyda, Azja, Australia i Europa
pięć kontynentów: (flaga olimpijska) Afryka, Ameryka, Azja, Europa i Australia
pięć kontynentów: Afryka, Ameryka, Antarktyda, Australia i Eurazja
cztery kontynenty: Ameryka, Australia, Afryka i Eurazja
trzy kontynenty: Australia, Ameryka, Eurafrasia

Ufff! Wiedziałam, że to nie jest takie oczywiste!

ps
Nic dziwnego, że się planet nie możemy doliczyć...

wtorek, 8 czerwca 2010

ogłoszenie parafialne

Niniejszym ogłaszam, że przestaję marzyć o Australii.

Chcę zamieszkać TAM.
hmmmm...

A jeszcze bardziej - żeby tak było w Polsce...


ps
Gdyby akurat nie zaczynały dojrzewać truskawki, to znów marzyłabym o śmierci...

niedziela, 23 maja 2010

czas na abstynencję...

Cholera, wzrusza mnie ta piosenka:

Od jutra [;-)] nie piję!

wtorek, 20 kwietnia 2010

poezjobranie

„Dzięki” unikaniu zaangażowania w pracę zawodową osiągnęłam stan vita reducta (życie zredukowane - pierwszy etap agonii), a żeby temu przeciwdziałać wyruszyłam w internetowy las na… sztukobranie. Udało się. Znalazłam wiersze Christiana Belwita (gdzieniegdzie piszą jego imię, tj. pseudonim, w ciekawszej formie: Chrystian) i… to był koniec pracy. W(y)padłam jak załoga plastikowej łódki:


* * *

plastikowa łódka
płynie w ciepłej wodzie

zakręcam kurek

na dnie wanny
leży załoga




Z przyczyn niewyjaśnionych (przemęczenie? przegrzanie zwojów? awaria bezpieczników?) czytanie wierszy Belwita kojarzy mi się z piciem wódki – naszej swojskiej „czystej” – niby sama prostota, a z nóg zwala z siłą wodospadu:


* * *

moja tkanka to chemia
częstokroć z zewnątrz
jakby na receptę
udaję że myślę
ale tak naprawdę
nie mogę złożyć prostego zdania

prostego formularza
z prośbą o zaistnienie
innego świata




Myślenie o jego życiu, problemach, chorobie i bezdomności boli mnie fizycznie. Jakbym się tej wódki wczoraj napiła, a dzisiaj walczyła z kacem.
Jednak… wszystko minie jak w kinie:





* * *

sterty urojeń
jak nieaktualne stosy
palących się gazet

a przyjemnie było
czasem poczytać