Cholera, nie chcecie tutaj ze mną gadać, chociaż statystyki z każdym dniem wyglądają lepiej…
A ja już od dawna chcę o coś zapytać…
No to zapytam.
Mimo wszystko.
Otóż, NLP posługuje się koncepcją nazywaną linią czasu, wg. której [koncepcji] wszystkie wydarzenia w naszym życiu można ustawić na linii – prostej lub krzywej – którą można sobie zwizualizować.
Najprostszy sposób odkrycia lokalizacji linii czasu polega na wyobrażeniu sobie jakiejś codziennej czynności w rodzaju mycia zębów czy jedzenia obiadu – najpierw przypominamy sobie wykonywanie tej czynności wczoraj, przedwczoraj, tydzień temu, miesiąc temu, pięć lat temu itp. a następnie wyobrażamy sobie wykonywanie jej jutro, pojutrze, za tydzień, za miesiąc, za pięć lat itp. Jeśli połączymy te obrazy linią, to zobaczymy właśnie przebieg własnej linii czasu.
Podobno w naszej kulturze linia czasu najczęściej przebiega od lewej (przeszłość) do prawej (przyszłość) i wygląda albo jak linia prosta, albo jak parabola. Natomiast w krajach arabskich ludzie mają najczęściej linie czasu przebiegające od tyłu do przodu, lub odwrotnie, przez co mogą widzieć tylko jedną jej część – ponoć najczęściej widzą przyszłość. To właśnie dlatego mamy tak różne wyobrażenia nt. czasu i punktualności ;-)
Ile razy bym tego nie sprawdzała, tyle razy okazuje się, że moja linia czasu jest prostą biegnącą od prawej (przeszłość) do lewej (przyszłość); czyli jestem nieco na bakier z „głównym nurtem” ;-)
Ma to ciekawe implikacje podczas korzystania z Internetu – otóż w wielu miejscach sieci, np. w przypadku blogów, można przeczytać starsze wpisy, albo przeglądać archiwum z notatkami podzielonymi na „starsze” i „nowsze”, a ja zawsze w takiej sytuacji szukam, odruchowo, tych nowszych po lewej, a starszych po prawej.
I przez jakiś czas „nie trafiałam”, ale ostatnio znajduję coraz więcej miejsc, których zawartość jest uporządkowana zgodnie z moją linią czasu – tak, jak np. wpisy na moim blogu.
Ciekawi mnie czy ktoś, kto o linii czasu nigdy nie słyszał, zwraca uwagę na takie szczegóły.
I jeszcze, czy – zakładając, że większość z was ma „normalne” linie czasu – nie mieliście nigdy wrażenia – zakładając, że kiedyś mieliście ochotę poczytać starsze posty – że coś jest z moim blogiem nie tak, skoro napis „Starsze posty” jest po prawej, a „Nowsze posty” po lewej stronie napisu „Strona główna”?
Ciekawi mnie też to, czy taki układ znaczy, że twórca serwisu Blogger ma równie awangardowo przebiegająca linię czasu jak moja…?
I jeszcze, dlaczego kiedyś było w necie mniej stron WWW z takim układem zawartości, a teraz jest ich znacznie więcej? - „Ściągali” jedni od drugich czy też wśród programistów większość stanowią ludzie z „odwróconą” linią czasu?
Jak sądzicie?